TELE-FONIKA Kable S.A.
Sieć ekspercka
25.01.2018

Energetyka na morzu – najefektywniejsze rozwiązanie

Energetyka na morzu – najefektywniejsze rozwiązanie

Wojtek Skoczylas, Sales Director w Copper Cable Company Ltd., TFKable Group

Grupa TF Kable uczestniczyła i uczestniczy w realizacji ponad 30 proc., wszystkich wybudowanych i obecnie stawianych morskich farm wiatrowych. W przyszłości również w naszym kraju energetyka wiatrowa może stanowić ważne uzupełnienie miksu energetycznego.

Według Stowarzyszenia WindEurope już za kilkanaście lat około 30 proc. energii powinno być wytwarzane z wiatru. Żeby tak się mogło stać według WindEurope konieczne są inwestycje sięgające 240 mld euro do roku 2030. To oznacza olbrzymie oszczędności w imporcie paliw kopalnych, a także tworzenie nowych miejsc pracy.

Stowarzyszenie WindEurope zakłada, że do końca tej dekady w Europie będą powstawać przeciętnie, co roku farmy wiatrowe o łącznej mocy około 12,6 GW. Spełnienie takiego scenariusza oznaczałoby, że w roku 2020 potencjał energetyki wiatrowej w tym regionie wzrósłby do 204 GW, a wiatr byłby wówczas najważniejszym źródłem odnawialnym pod względem zainstalowanej mocy, wyprzedzając energetykę wodną i zaspokajając ok. 16,5 proc. zapotrzebowania na energię na naszym kontynencie.
Warto zauważyć, że w opinii ekspertów Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej, uwzględniając uwarunkowania formalno-prawne oraz aspekty techniczno-realizacyjne można oczekiwać, że pierwsze morskie elektrownie wiatrowe w Polsce mogą dostarczyć energię z morza na ląd około 2022 roku. Przy czym realizacja pierwszej fazy budowy tych inwestycji, przypadnie na okres 2020-2025, natomiast do roku 2030 możliwe będzie wybudowanie i uruchomienie farm wiatrowych na morzu o łącznej mocy nawet 6 GW. 
 
Według szacunków McKinsey & Company, gdyby faktycznie udało się wybudować elektrownie o takiej mocy, wartość polskiego PKB dzięki inwestycjom w sektor offshore wind mogłaby wzrosnąć nawet o 66 mld złotych, natomiast polski rynek wygenerowałby ok. 77 tysięcy dodatkowych miejsc pracy.  – Pamiętajmy, że rozwój morskiej energetyki wiatrowej to olbrzymia szansa dla polskiego przemysłu, naszych portów i pracowników – podkreśla Piotr Mirek, wiceprezes zarządu ds. operacyjnych Grupy TFKable 

 

Chociaż nie jest to powszechna wiedza, polskie firmy już są obecne na tym rynku i z roku na rok radzą sobie coraz lepiej. Polskie stocznie budują wyspecjalizowane statki do układania i serwisowania morskich farm wiatrowych, to z Polski pochodzi znaczna część konstrukcji stalowych i wież, osprzętu i automatyki.  - Oraz oczywiście kable. Tylko do Niemiec i Wielkiej Brytanii dostarczyliśmy kable z przekrojem żył miedzianych i aluminiowych do elektrowni wiatrowych o łącznej zainstalowanej mocy 5 GW. Ta sprawdzona technologia do projektowania i produkowania wysokowydajnych rozwiązań wykorzystywanych w energetyce odnawialnej powstała w zakładach JDR Litteport  i Hartlepool oraz zakładzie Bydgoszcz Grupy TFKable.  Kilka miesięcy temu angielski JDR - kluczowy gracz na rynku produkcji kabli morskich, dołączył zresztą do Grupy TFKable – dodaje Piotr Mirek

Grupa TFKable z JDR Cables współpracę rozpoczęła w 2008 roku. Wspólnie, z powodzeniem zrealizowano ponad 60 projektów w branży energetyki odnawialnej i wydobycia ropy i gazu.  Najważniejszymi spośród tych przedsięwzięć było dostarczenie kabli do dwóch największych na świecie morskich farm - London Array (2011 rok) i Greater Gabbard (2009 rok) oraz realizowane aktualnie dostawy na farmę Hornsea One. Warto też wspomnieć o projekcie Nordsee One, gdzie na życzenie inwestora – zoptymalizowano koszty produkcji, w efekcie  dostarczono pierwsze kable podmorskie z żyłą aluminiową.

Sieć ekspercka

- Zrealizowane w drugiej połowie 2017 roku dołączenie JDR do Grupy TFKable było ważnym krokiem na drodze budowania długotrwałej przewagi rynkowej – stwierdziła Monika Cupiał-Zgryzek, prezes zarządu Grupy TFKable. – Powiększyliśmy w istotny sposób zaplecze produkcyjne i możliwości techniczne związane z rozwojem systemów podmorskich, z których słynął dotychczas JDR – podsumowuje pani prezes. 

Polskie firmy realizują rozwiązania w zakresie elektryki i automatyki, produkują gondole i łopaty turbin wiatrowych oraz wiele innych komponentów w tym odlewy o podwyższonych parametrach eksploatacyjnych. Jednak prawie 100% tej produkcji trafia na eksport.  – Tymczasem chcielibyśmy, aby również w Polsce pojawił się popyt na urządzenia, ich elementy, wiedzę i technologię, którą nabywamy przy realizacji zamówień na potrzeby energetyki morskiej – podkreśla Łukasz Petrus, prezes zarządu PGO SA

Energetyka będzie się zmieniać

Najnowsze dostępne analizy jednoznacznie pokazują, że koszt budowy morskich farm wiatrowych stale się zmniejsza. Jest to możliwe dzięki m.in. zastosowaniu nowych i większych turbin o mocy 8 MW. W rezultacie napięcie kabli łączących turbiny zmieniło się z 33 kV na 66 kV, a napięcie kabli eksportowych wzrosło ze 132 kV do 230 kV. Pozwoliło to zredukować koszt farm. Przykładowo: koszt wytworzenia 1 MWh na farmie West Duddon Sands, który w 2011 r. wynosił 170 euro, spadł do 65 euro, co uzyskano podczas ostatniej aukcji w Wielkiej Brytanii dla prądu z farmy Hornsea Two. Dla porównania trzeba zauważyć, że według dostępnych i publikowanych danych w Wielkiej Brytanii koszt 1 MWh generowanej z węgla to 72 euro, a z gazu – 70 euro. Nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę stabilność dostaw, nie ulega wątpliwości, że koszt energii z wiatru jest realną alternatywą dla tej uzyskiwanej z paliw kopalnych. Warto przy okazji wspomnieć, że cenę 1 MWh, z dopiero co zatwierdzonej inwestycji budowy elektrowni atomowej Hinkley Point, uzgodniono na 111 euro na okres 35 lat. Reasumując: energia generowana przez farmy offshore’owe jest jedną z najtańszych, a branża energii odnawialnej – jedną z najbardziej rozwijających się na świecie. W roku 2025 przewidywana moc turbin będzie się kształtować na poziomie od 13 do 15 MW. Część tych turbin to będą turbiny pływające, co pozwoli zmniejszyć koszt, eliminując podstawy turbin, a tym samym redukując liczbę kabli. Ważną rolę odgrywają również przekazywanie know-how z branży olejowo-gazowej, doskonalenie łańcucha dostawców oraz zmniejszanie czasu budowy farm offshore’owych.

- Morza i oceany to ciągle w znacznej mierze terra incognita. Sięgamy po ropę i gaz, korzystamy z energii wiatrowej, ale prawdziwe wykorzystanie zasobów drzemiących pod i na ich dnie, jest ciągle przed nami. Uważam, że z punktu widzenia polskiego przemysłu, ważne jest, aby stale rozwijać kompetencje i umiejętności, a można to zrobić współpracując z największymi światowymi koncernami – podsumowuje prezes Łukasz Petrus.

Oferta produktowa Grupy TFKable to całe spectrum zaawansowanych technologicznie systemów podmorskich oraz usługi serwisowe i instalacyjne, które zapewniają stałe wsparcie globalnym partnerom handlowym. Dziś dostarczamy na morskie farmy wiatrowe zarówno podmorskie kable zasilające, jak i kable magistralowe (tzw. umbilicals), które zawierają zarówno kable energetyczne, jak i do przesyłania danych, służące monitoringowi i zdalnemu sterowaniu, mające zastosowanie w konstrukcjach offshore – dodaje Wojtek Skoczylas, Sales Director w Copper Cable Company Ltd., TFKable Group